Warszawska Nolita

Jeśli mieszkacie w Warszawie, wybierzcie się do Nolity – pierwszej autorskiej restauracji Jacka Grochowiny. Twórca, właściciel i szef kuchni zdobywał doświadczenie w londyńskim hotelu Ritz oraz wyróżnionych gwiazdkami Michelin restauracjach Le Gavroche i Tom Aikens. Nolita to miejsce, gdzie warto przygotować podniebienie na najwyższych lotów doznania kulinarne.

Wejście do restauracji NOLITA, ul. Wilcza 46

Miałam okazję spróbować domowego makaronu linguine z ośmiornicą oraz rzadko spotykanego w menu polskich restauracji fish cake, czyli ‘ciastka rybnego’. Oba dania były wyśmienite. Poprzedził je krem z białych warzyw, podany jako amuse-bouche w miniaturowej szklance oraz wypiekane na miejscu pieczywo, podane z masłem na różowej tafli soli. Tym, którzy chcą przetestować Nolitę, polecam skorzystanie z menu lunchowego – 2 dania w cenie 69 zł lub 3 w cenie 79 zł to propozycja warta grzechu.

Sala restauracyjna (fot. Nolita)

Nazwa restauracji nawiązuje do manhattańskiej dzielnicy Nolita (North of Little Italy), tętniącej życiem restauracyjnym. Warszawskie zagłębie restauracyjne powstaje w okolicach ulic Poznańskiej i Wilczej i tam właśnie otworzyła się Nolita. Nazwa i wystrój wnętrza (elegancko, ale swobodnie) to nie jedyne międzynarodowe akcenty tego miejsca. Na otwarciu restauracji grał amerykański muzyk jazzowy Nathan Williams, o którym pisałam na blogu w kontekście fortepianu Whaletone, zaś logo zaprojektował mieszkający w Warszawie Londyńczyk Trent Payne, który na swoim koncie ma kreacje dla takich marek, jak Laurent Perrier, Glenfiddich, czy BBC.

Logo by Trent Payne @ 77 Creative

Nad całością doznań pod marką Nolita czuwa polski szef Jacek Grochowina, który w warszawskiej restauracji o nowojorsko brzmiącej nazwie proponuje kulinarny spektakl na prawdziwie światowym poziomie. Polecam!

FacebookTwitterPinteresttumblr