Walentynkowe duety

Na przekór wszystkim, którzy się wymądrzają – jakie te Walentynki komercyjne, nie nasze, po co, na co i dlaczego? – zamieszczam kilka walentynkowych inspiracji. Może komuś się przydadzą?

Restaurantica poleca warszawskie miejsca, które przygotowały specjalne walentynkowe menu. Ja dorzucam jeszcze Delikatesy Esencja, które chyba się spóźniły i nie zdążyły na przegląd restauracji. Do wieczora jeszcze chwila, może ktoś skorzysta?

Królewski Kir i czekoladowy fondant – takim duetem kuszą Delikatesy Esencja…

Jeśli ktoś woli spędzić wieczór w domu, podsyłam przepis na mule, które znalazłam na zaprzyjaźnionym blogu GraBlondyn…

Tym, którzy spędzają ten wieczór z dziećmi, polecam Walentynkowe laurki na stronie Bazgroszyt.pl. Poniżej jedna z nich – chyba zaraz ją pokoloruję:)

Kredzia w czułych objęciach Ryska, czyli duet jak malowany!

Pozostając w klimatach artystycznych – trochę starszym dzieciom polecam wystawę prac Jakuba Lewandowskiego I Heart You w warszawskim Horn & More. Od momentu, gdy zobaczyliśmy gotowe plakaty, krew znacznie szybciej płynie w naszych żyłach i nie mamy wątpliwości, że miłości nie da się sklasyfikować. Wiemy już, że jest bezgraniczna, bezwstydna i że bywa niebezpieczna… – tak zapowiadają wystawę właściciele sklepu. Po takiej zapowiedzi po prostu trzeba się tam wybrać. Prace można oglądać do 4 marca.

I Heart You w wersji black,
czyli duet czerni z czerwienią (bo przecież w żyłach tej bestii musi płynąć krew).

A teraz oddalę się w kierunku butelki różowego szampana. Bo każdy wieczór w duecie z szampanem jest wart grzechu…

FacebookTwitterPinteresttumblr

Mokotowska pachnie Świętami…

Wybrałam się na Świąteczny Spacer po Mokotowskiej. Zapraszała sama Ulka Mokotowska, nie wypadało odmówić.

Zajrzałam najpierw do bizuu. Nie miałam wcześniej okazji wpaść do warszawskiego sklepu, choć ten poznański odwiedziłam już kilkakrotnie. Bizuu kojarzy mi się z pudełkiem czekoladek – słodkie są i sukienki i sam sklep. Oprócz sukienek można tutaj kupić akcesoria Decolove oraz – moje dzisiejsze odkrycie – smakowitą biżuterię Chocokate. Jednym słowem, jeśli ktoś chce osłodzić sobie dzień, powinien odwiedzić to miejsce.

Słodki naszyjnik Chocokate

Idąc dalej Koszykową zajrzałam do butiku Orska. Obejrzałam kolekcję Revolt oraz literowe zawieszki – świetny pomysł na świąteczny telegram. Wystarczy kupić odpowiednie litery i ułożyć z nich życzenia. Warto się pospieszyć, bo dowiedziałam się, że gra w litery cieszy się dużym powodzeniem.

Świąteczny telegram: Merry Orska!

Skręcając z Mokotowskiej w Chopina zajrzałam do Horn & More – tutaj znalezienie prezentu graniczy niemal ze 100%-ową pewnością. Tak było i teraz. Od wejścia kusiła zapachami perfumeryjna ściana. Poddałam się bez walki, choć konkurencja była ostra – vis a vis półek z zapachami dumnie prezentowała się biżuteria, a tej w Horn & More nie brakuje.

Perfumeria w butiku Horn & More

Na zakończenie spaceru wpadłam ze świątecznymi życzeniami do Wearso. W sklepiku małe zamieszanie – wpadają klientki i kupują po kilka sukienek! Wieść o Wearso roznosi się błyskawicznie. Wiem, że są już zapisy na kolejne modele. Towar reglamentowany? Wygląda na to, że po Wearso stoi się w kolejce…

Do świątecznych zakupów w Wearso dostaniesz w prezencie drewniane yoyo
Z przyjemnością przespacerowałam się Mokotowską, choć mroźne powietrze zmusiło mnie do założenia czapki. Odkryłam kilka nowości, tu i ówdzie ucięłam sobie miłą pogawędkę, zrobiłam świąteczne zakupy i  – co najważniejsze – w doskonałym humorze wróciłam do domu. Mamy prawdziwą ulicę zakupową w Warszawie – polecam ją wszystkim tym, którzy nie przepadają za atmosferą centrów handlowych. Grudniowy Warsaw Insider prezentuje Mokotowską pod tytułem The best shopping street in Warsaw. It is!
Warsaw Insider: The best shopping street in Warsaw
FacebookTwitterPinteresttumblr

Laloushka Magdushka

I have a mini me. My own doll which looks like a mini version of myself. Her name is Laloushka Magdushka:)

Laloushka Magdushka

Magdushka is a cool city girl. She has a high profile city job – she’s my bag manager. By the way, she manages my oh-so-new Deni Cler bag from the fall collection.

My cute Laloushka was made for me by Marta, by hand and with passion. We went through my photos and selected an outfit which represented my style. It was a fun exercise and I’m loving the result!

Marta at the Laloushka studio

You can have your doll personalized or you can choose from the available collections – wedding, fashion designers, or star signs. They are available online and delivered worldwide or you can buy them at selected concept stores in Warsaw – try Horn & More or Red Onion.

Mademoiselle Coco from the World Fashion Designers collection

I went out for a coffee with my friend Justyna this afternoon. The moment she saw my doll, she announced: I’m buying three! Well, I don’t blame her, Laloushkas are easy to fall in love with.

PS. I’m collecting two Laloushkas tomorrow to take them across the channel. But this, My-Dear-Blog-Reader, will be a matter for another post. Till then.

FacebookTwitterPinteresttumblr