Merry Christmas everyone!

Have yourself a merry little Christmas! May your days be filled with joy, your stockings with precious treasures and your hearts with love. I’m having a very fashionable Christmas moment, wearing a vintage dress and a headpiece by Anna Pieta, standing by my grandparents’ wedding picture. If, like myself, you decided to wear a net veil, make sure you lift it up before you sit down for your Christmas meal:) xx

FacebookTwitterPinteresttumblr

Baileys by Philip Treacy

Jest kobietą, kocha modę i przyjęcia. Ma swoje tajemnice, fascynuje, inspiruje i uwodzi. – tak zaczynało się zaproszenie na prezentację nowego mariażu w świecie mody – awangardowego projektanta kapeluszy Philipa Treacy z kobiecym likierem Baileys. Jednym słowem małżeństwo doskonałe. Przynajmniej dla mnie. Kapelusze by Philip Treacy podziwiam od lat, a szklaneczce Baileys zwykle nie odmawiam. Odmówiłam jednak wczoraj, ceremonialnie umoczywszy jedynie usta, gdyż w planach miałam yogę i nawet Baileys nie miał szans zmienić moich planów. Za to na pewno dzisiaj się skuszę. Ale do rzeczy. A raczej – do kapeluszy.

Dotyk Philipa Treacy, czyli Baileys w kolorach tęczy
(fot. serwis prasowy)

Zaprojektowana przez Treacy’ego butelka jest piękna. Mieni się refleksami głębokiego fioletu i jest ozdobiona tęczową tiarą, specjalnie stworzoną na okoliczność tej współpracy. Żałuję ogromnie, że nie wyprodukowano miniaturowych grzebyków w kształcie tiary – nie pogardziłabym takim grzebykiem spod ręki samego Philipa T. Choć nie mogę narzekać, gdyż jestem posiadaczką wieczorowej torebki jego projektu. Nabyłam ją 8 lat temu podczas London Fashion Week. ‘Andy Warhol by Philip Treacy LONDON’ – to brzmi dumnie! To jedna z moich ulubionych fashion trophies.

 My Very Own Philip Treacy

Na przyjęcie prezentujące kolekcję Treacy for Bailyes wybrałam się z Miss Heel – naszą polską kapeluszniczką i – podobnie, jak ja – wielką fanką talentu Treacy’ego. Z czterech zaprojektowanych kapeluszy, nasz największy zachwyt wzbudził ten ze szmaragdowych piór. Feathered Treacy jest po prostu prze.pięk.ny. W mojej skromnej kolekcji nakryć głowy brakuje jeszcze ozdoby z pracowni irlandzkiego projektanta. Będę ją wizualizować przy szklaneczce Baileys…

Diament, szmaragd i … Baileys
rys. Anna Halarewicz
(fot. serwis prasowy) 

PS. W informacji prasowej przeczytałam, że kolekcję kapeluszy Baileys by Philip Treacy będzie można wygrać w konkursie, który ma zostać zorganizowany w styczniu 2013. Nie wiem, jak Wy, ale ja na pewno wezmę w nim udział:)

FacebookTwitterPinteresttumblr