Za kulisami sesji: Agnieszka Cegielska w Grazii

Sesja do Grazii odbyła się pewnego słonecznego marcowego dnia, w Warszawie, która o tej porze roku potrafi być wyjątkowo piękna. Jednak nie piękniejsza niż bohaterka sesji – Agnieszka Cegielska. Takiej Agnieszki jeszcze nie widzieliście. W obiektywie Marleny Bielińskiej zobaczyliśmy zarówno delikatną dziewczynkę, jak i rasową kobietę. Na jednym ze zdjęć Agnieszka wygląda niczym Monika Belluci. Koniecznie sięgnijcie po ten numer Grazii – w sprzedaży jeszcze do środy 16 kwietnia. Warto go mieć. Polecam.

image

image image image image

image

FacebookTwitterPinteresttumblr

Królowa Dziecięcych Serc

Wczoraj Agnieszka Cegielska odebrała swoją drugą Gwiazdę Dobroczynności. Dziękując za nią powiedziała, że zdobyła ją nie dzięki fanom, ale fanatykom. To prawda, Agnieszka ma elektorat godny pozazdroszczenia przez niejednego polityka… Część z tego elektoratu siedziała wczoraj przy stoliku nr 12 w warszawskim hotelu Sofitel Victoria, gdzie odbyła się uroczystość wręczenia nagród. I kiedy Agnieszka przepięknie dziękowała ze sceny wszystkim, którzy ją wpierali, przy naszym stoliku wiwaty radości mieszały się ze łzami wzruszenia. Już przestałam liczyć na to, że kiedykolwiek powstrzymam łzy w momentach, kiedy Agnieszka opowiada o swoich fundacyjnych dzieciach. Byłam z wizytą w malborskiej fundacji, którą opiekuje się Agnieszka, widziałam dzieci, którymi opiekuje się fundacja i panie, które opiekują się dziećmi. Wiem, jak duży jest ogrom ich potrzeb. I wiem, jak pozytywna energia Agnieszki pomaga przenosić góry, likwidować przeszkody i jak zaraża kolejne szeregi fanatyków. To dla mnie zaszczyt pracować z taką osobą i wielka radość, że duża część naszej współpracy dotyczy właśnie działalności charytatywnej. Cieszę się bardzo, że Agnieszka ma zdrowe podejście do tego tematu i głośno mówi o tym, że odcina kupony od swojej popularności, by bezinteresownie pomagać tym, którzy tej pomocy potrzebują. Cieszę się, że dzięki takim osobom, jak Aga, publiczna dyskusja o dobroczynności zaczyna angażować coraz więcej osób.

1891159_644102868988375_1953110036_n

Plebiscyt Gwiazdy Dobroczynności, organizowany przez Akademię Rozwoju Filantropii w Polsce oraz dwutygodnik SHOW to największa kampania medialna i jedyny w Polsce plebiscyt publiczności promujący działania dobroczynne gwiazd.

Cały dochód z konkursu przekazywany jest na Fundusz Gwiazd Dobroczynności, który wspiera działalność społeczną osób publicznych. Laureaci Konkursu otrzymują czeki pieniężne, które mogą przeznaczyć na wybrane przez siebie organizacje społeczne.

Dzięki głosom internautów, Agnieszka ponownie zwyciężyła w kategorii „Darczyńca organizacji społecznej” – za czteroletnią współpracę z Fundacją „Szkoła Otwartych Serc” z jej rodzinnego Malborka. W ciągu tych lat zorganizowała wiele zbiórek odzieży dla podopiecznych fundacji, otoczyła specjalną opieką rodziny wielodzietne – dzieci z tych rodzin otrzymują ubrania, zabawki, gry dydaktyczne. Od lat pomaga w promocji działań fundacji, zdobywaniu pieniędzy na zakup sprzętu rehabilitacyjnego dla dzieci niepełnosprawnych ruchowo z przedszkola “Biedroneczki”. Malborskie dzieci objęte opieką fundacji nadały Agnieszce tytuł Królowej Dziecięcych Serc.

1780739_644102768988385_1563938521_n

Agnieszka Cegielska_Gwiazda Dobroczynnosci_ShowGwiazda ze swoją Gwiazdą, w przepięknej sukni uszytej specjalnie na uroczystość rozdania nagród przez duet Bohoboco. We włosach Agnieszka ma tiarę Swarovski. I rzeczywiście wygląda jak Królowa Serc.

Fotorelację z V balu Gwiazdy Dobroczynności znajdziecie tutaj. Wszystkie zdjęcia powyżej – fot. Kuczyk.

FacebookTwitterPinteresttumblr

Dziewczynka z guzikami

Polecam ciepły świąteczny materiał Powrót misia w grudniowym numerze magazynu PANI. Agnieszka Cegielska, Jacek Koman, Marcin Meller, Daria Widawska i Magdalena Zawadzka opowiadają w nim o swoich zabawkach z dzieciństwa.

Agnieszka nie opowiada o ulubionym misiu ani o lalce Barbie, ale o pudełku z guzikami. Jej historia jest mi szczególnie bliska, bo przywołuje w pamięci najpiękniejsze chwile spędzone z moją ukochaną Babcią. W domu Babci też była maszyna Singer i też bawiłam się guzikami. Pamiętam, że wysypywałam je z metalowego pudełka po landrynkach. Miało wzór w zielono-czarne paski. Dziś nie ma już ani pudełka, ani Babci… Zostały tylko wspomnienia i korpus od Singera, przerobiony na podstawę do telewizora w mieszkaniu moich Rodziców.

Agnieszka Cegielska, dziewczynka z guzikami
fot. Zuza Krajewska & Bartek Wieczorek

Podczas sesji zdjęciowej do Pani poznałam Jacka Komana, niezapomnianego Argentyńczyka, elektryzującego w scenie El Tango de Roxanne w filmie Moulin Rouge. Żałuję, że w magazynie nie znalazło się zdjęcie Agnieszki z Jackiem, siedzących w szkolnej ławce. Wyglądali jak para spiskujących urwisów, planujących urwać się na wagary. Cieszę się za to, że odważyłam się poprosić Jacka o rysunek do tegorocznego, czwartej już edycji Bazgroszytu Gwiazd. Ale o tym będzie osobny wpis, jeszcze chwilka cierpliwości:)

Jacek Koman z bumerangiem i Agnieszka Cegielska z guzikami
fot. Zuza Krajewska & Bartek Wieczorek

PS. Agnieszka Cegielska została ponownie nominowana w dwóch plebiscytach. Jeśli lubisz i cenisz Agnieszkę, proszę pomóż jej wygrać Telekamerę i Gwiazdę Dobroczynności. Pierwsza nagroda będzie podziękowaniem za jej pracę na szklanym ekranie, druga – za jej pracę dla dzieci (wraz z nagrodą Agnieszka ma szansę otrzymać czek na kwotę 5.000 zł na rzecz fundacji z Malborka Szkoła Otwartych Serc. Za wszystkie głosy serdecznie dziękuję w imieniu Agnieszki:)

***W uznaniu dla działalności charytatywnej Agnieszki, zagłosuj na nią i pomóż jej zdobyć Gwiazdę Dobroczynności. Głosowanie odbywa się przez stronę internetową: http://gwiazdydobroczynnosci.pl/.
Głosowanie trwa do 10 stycznia. Głosować można raz dziennie, codziennie.***

***Jeśli lubisz pozytywne prognozy pogody Agnieszki, zagłosuj na nią i pomóż jej zdobyć Telekamerę. Wyślij SMS o treści TK.F1 na numer 7265.
Głosowanie trwa do 23 stycznia. Z jednego numeru telefonu można wysłać tylko jeden sms.***

FacebookTwitterPinteresttumblr

Magiczny Malbork

W czwartek wieczorem wróciłam z Paryża. Zdążyłam przepakować walizkę i w piątek o szóstej rano wyjeżdżałam do Malborka… Razem z moją przyjaciółką Anią, z którą działamy w fundacji Mówimy obrazami, jechałyśmy na spotkanie z Biedroneczkami, w ramach Bazgroszytowych odwiedzin w szkołach i przedszkolach. Biedroneczki to maluchy, którymi opiekuje się fundacja Szkoła Otwartych Serc – jej ambasadorką jest Agnieszka Cegielska. Zastałyśmy zaledwie cztery Biedroneczki – okazało się, że pozostałe dzieci tak bardzo przeżyły wycieczkę do Gdańska dzień wcześniej, że się pochorowały z emocji… Cztery Biedroneczki i tak były wystarczające, by dostarczyć nam sporą dawkę emocji. Kacper, który nie mógł usiedzieć na miejscu i zdecydować, czy chce rysować, czy nie. Julka, malutka i krucha, zaprezentowała nam cały wachlarz emocji – od płaczu do śmiechu. I wreszcie – Michasia i Oliwka, które z zapałem oddały się rysowaniu. Wprawdzie zapał przerywały małe bójki o kredki, ale były niegroźnie i udało się je załagodzić:)

Malborska wieża Eiffla, w kolorze blue:)

Wizyta u Biedroneczek była zaledwie preludium pobytu w Malborku. W tym samym budynku, w Szkole Podstawowej nr 5, odwiedziliśmy integracyjną klasę 1b. Przywitało nas w niej dwadzieścioro dzieci, które – jak się dowiedziałyśmy – czekały na nas niecierpliwie już od kilku dni. Specjalnie z tej okazji przygotowały dla nas nawet kilka piosenek. Wspólne rysowanie z dziećmi zawsze jest dla mnie mocnym przeżyciem i wielką lekcją pokory. Misją naszej fundacji Mówimy obrazami jest rozwijanie dziecięcej kreatywności. Chcemy, by dzieci miały możliwość nieograniczonego opowiedzenia swojego świata poprzez rysowanie – żeby nikt im nie mówił, że psy nie są żółte, a wieża Eiffla niebieska. Jeśli nie ogranicza się dzieciom wyobraźni, świat należy do nich. A przecież chcemy mieć mądre, zdolne dzieci, które wyrosną na kreatywnych dorosłych? Dostałyśmy od dzieci piękną laurkę – dobrze, że na sam koniec spotkania, bo ze wzruszenia serce stanęło mi w gardle i niewiele już mogłam powiedzieć…

Laurka od pierwszej B

Po kilku godzinach spędzonych z maluchami udałyśmy się do malborskiego zamku. Prawdopodobnie byłam tutaj kiedyś z wycieczką szkolną, ale niewiele z tego pamiętam. Dwugodzinny spacer po zamku z przewodnikiem uświadomił mi, jak wielkim skarbem jest Malbork, ile wydarzeń widziały te mury, ile razy zamek przechodził z rąk do rąk, a przede wszystkim – jakim jest wielkim osiągnięciem architektury i techniki. Chcę tutaj wrócić i dokończyć spacer korytarzami tego największego murowanego zamku na świecie, a na koniec dnia znowu wpaść do Gothic Cafe, gdzie cudowny szef kuchni Bogdan Gałązka wyczarowuje niesamowite potrawy, inspirowane przepisami kucharzy Wielkich Mistrzów. Wprawdzie nie wiem, czy Wielcy Mustrzowie jadali mus chałowy z sosem z czarnej porzeczki i ciasteczkiem  migdałowym, ale ja jadłam i to był mus nad musami!

Bogdan Gałązka i Agnieszka Cegielska na Zamku w Malborku

Zostałam w Malborku do niedzieli, by móc uczestniczyć w sobotnim koncercie charytatywnym przygotowanym przez fundację Szkoła Otwartych Serc. To był wyjątkowy koncert. Po raz kolejny poprowadziła go Agnieszka Cegielska, ambasadorka fundacji. Agnieszka od kilku lat wspiera fundację – to dzięki niej dzieci mają buty i kurtki zimowe, sprzęt rehabilitacyjny i wiele innych potrzebnych rzeczy. Agnieszka ma dar zarażania innych swoją fundacją – w tym roku poprosiła o wsparcie także swoich przyjaciół. Dla niej specjalnie z Warszawy przyjechali Tamara Arciuch i Bartek Kasprzykowski.

Tamara Arciuch, śpiewający anioł

Tamara wystąpiła z przepięknym recitalem. Nie wiedziałam, że Tamara śpiewa. Nie miałam pojęcia, że śpiewa tak pięknie. Ma głos, który dociera do najgłębszych zakamarków serca. Nie ja jedyna płakałam w czasie jej występu… Bartek uruchomił swój warsztat aktorski w trakcie licytacji, którą poprowadził razem z Agnieszką – tak pięknie rozegrali karty, że wyciągnęli z naszych kieszeni ponad 36 tysięcy złotych. Dla małej malborskiej fundacji to suma astronomiczna! Dodam, że pracowali w trudnych warunkach, bo pod koniec licytacji zgasło światło. Jak napisał Bartek na swoim facebooku: Aukcja była owocna i zakończyła się w ciemnościach. Prąd wysiadł, ale w świetle latarek i komórek dokończyliśmy dzieła pomocy dzieciom. Brawa dla ludzi o otwartych sercach!

Duet Doskonały, czyli Aga Cegielska i Bartek Kasprzykowski w akcji:)

Cieszę się, że mogłam – choć w niewielkim stopniu – przyczynić się do tego, by pomóc dzieciom, którymi opiekuje się fundacja SOS. By dowiedzieć się więcej o malborskich otwartych sercach, o tym, jakie są fundacyjne dzieci i o czym marzą ich mamy – obejrzyjcie wzruszający film Maćka Wąsika. Warto mieć w pogotowiu chusteczkę….

Dziękuję bliskim mi osobom, które podarowały rzeczy na charytatywną aukcję – Marcie za Laloushki, Oli z Wearso – za sukienkę i t-shirty, Iwonie z Sisley – za perfumy, Magdzie – za zestawy kosmetyków Nuxe. Moim przyjaciołom z fundacji Mówimy Obrazami – za zestaw Bazgroszytów. Dzięki Wam udało się wylicytować dla dzieci jeszcze więcej. Dziękuję Wam najpiękniej, jak potrafię…

PS. Hasło promocyjne Malborka to “Jeden dzień to za mało”. Spędziłam w Malborku trzy dni i wiem, że jeszcze nie raz tam wrócę… Magda – dziękuję za gościnę. Pani Doroto – dziękuję za dobrą energię. Bogdan – dziękuję za pyszności nad pysznościami. Do zobaczenia!

Z Magdą Marszałkowską z Malbork Welcome Center
fot. Kama Trojak
FacebookTwitterPinteresttumblr

Oh la class comes to Warsaw! The opening of Louis Vuitton.

Weeks of preparation, the best international team from Poland, France and Russia (I’ve met so many wonderful people!), dozens of things to be proof-read, checked, approved and verified against strict Louis Vuitton standards… Searching for the calligraphers, translators, guides, hostesses… Securing interviews, confirming presence of the guests. Tons of emails, numerous phone calls, countless meetings… Quality at Louis Vuitton is something you learn as you go along. The brand has very clear expectations, which are being further fine-tuned in the process. It was fascinating to watch so many elements coming together to secure tre chic opening in Warsaw. When the biggest luxury brand launches in a country, there is no compromise, everything needs to be top notch. And, may I just say, it was.

 The fashion crowd – moi with fashion director at Pani magazine Michał Kuś, 
editor in chief at Viva Moda Agnieszka Ścibior and Lucyna Szymańska  from D’Vision agency
representing Zuzanna Bijoch
fot. Epoka
I’m wearing Louis Vuitton dress and heels, and Swarovski earrings
PS. Uma Thurman wore the same dress to Munich Maison opening!

We had the most wonderful celebrities wearing Louis Vuitton at the opening party – actress Danuta Stenka, former First Lady Jolanta Kwaśniewska, actress Kasia Zielińska, top models Magdalena Frąckowiak and Zuzanna Bijoch, TV presenter Agnieszka Cegielska. You couldn’t have wished for a better result. They looked stunning, each of them adding their own personality to the clothes they wore. I am, of course, personally proud of Agnieszka – she accessorized her Bohoboco outfit with two Louis Vuitton golden cuffs and a minaudiere. Danuta Stenka, in the damier dress and clutch from the SS 2013 collection, simply turned heads! 

Danuta Stenka – check!
photo by Stephane Muratet for Louis Vuitton

Agnieszka Cegielska
photo by Stephane Muratet for Louis Vuitton 

We managed to create the most unusual mix of guests – fashion and business poeple, journalists, celebrities, aristocracy, clients (some of them traveled from other countries). We also invited two fashion bloggers – a 17-year old adorable young lady Weronika aka Raspberry and Red, who came from Cracow especially for the opening. You can read her endearing account of the night here. We also invited Karolina aka Charlize Mystery – a long-time Louis Vuitton fan and such a nice humble person. I know it was very special to her to have been invited. Check out her blog to read her story. The music came from the wonderful British-French DJ duo – DJ Trent and DJ Indeepop. Seeing the guests moving to the groovy beats I knew we had selected just the perfect music for the party. The icing on the cake was magician Stefan Leyshon who performed the most incredible tricks. It’s hard to describe what he did, you had to be there to see it! Do have a look at the video showcasing his luxury magic tour for Louis Vuitton.

Karolina aka Charlize Mystery
fot. Jarosław Antoniak/MW Media

I am thrilled to have worked on this project with the one and only Bogna Sworowska from BiS agency. I admire her as a woman and I respect her as a fellow PR. We have made a dream team! I know what I’m talking about – dreams do come true. The rest, as they say, is history. Louis Vuitton c’est arrive a Varsovie. Voila! 

Moi avec la magnifique Bogna Sworowska
PS. My special thanks go to Alain, Cecile, Gwen, Anna, Aldona, Sam, Mary, Monika, Ewelina, Kamila and Ula. Thank you for your support! You know who you are:) I am proud to have been part of the team working on this project.
FacebookTwitterPinteresttumblr

Przepis na Kalifornię w Warszawie

Zaczął się czerwiec. Zazwyczaj o tej porze słońce raczyło nas sporą dawką miłości. W tym roku jest jednak wyjątkowo kapryśne i, niczym kilkunastoletnia panna, pojawia się i znika. Ledwo wyjrzy i zdąży złożyć gorący pocałunek na naszym stęsknionym słońca policzku, już się chowa za chmury i dąsa się, fundując nam kolejne szare letnie popołudnie. Czasem też się gniewa – letnich burz, przypominających tropikalne monsuny, też mieliśmy już sporo w tym roku. A nie o takich tropikach przecież marzymy…

Wszystkim czekającym z utęsknieniem na tropikalne polskie lato polecam piękną słoneczną sesję w czerwcowym wydaniu magazynu In Style. Kiedy patrzę na te zdjęcia, aż nie mogę uwierzyć, że sesję robiliśmy w studio, a nie w słonecznej Kalifornii. Jak się robi Kalifornię w Warszawie? Wystarczy wysypać kilka worków piasku, ustawić odpowiednie lampy, przygotować tropikalne stylizacje, zorganizować odpowiedni samochód, np. Chevrolet Impala z 1970 roku, zamówić dobrego fotografa i zaprosić … Agnieszkę Cegielską. Agnieszka doskonale weszła w rolę przemierzającej amerykańskie przestworza podróżniczki, zabierając nas w kuszącą słoneczną podróż…

No, ale nie ma się czemu dziwić. Pozowanie ma przecież we krwi – przez wiele lat pracowała jako zawodowa modelka i do dzisiaj sesje zdjęciowe przychodzą jej z ogromną łatwością. Ekipa In Style nie mogła wyjść wprost z podziwu, że Agnieszka bez problemu zgadza się na coraz bardziej szalone stroje i – popijając zieloną herbatę – zachowuje absolutny zen na planie zdjęciowym. Zastanawiam się, która z nas bez wahania założyłaby marynarkę w panterkę w kolorze błękitu, a do tego etniczną bransoletkę i pierścionek z żyrafą? Już widzę te grymasy – To do siebie nie pasuje, źle w tym wyglądam, to nie jest mój styl, ten kolor jest taki jaskrawy itp itd…. Ale nie Agnieszka. Okazuje się, że przed kamerą można z nią robić najbardziej szalone rzeczy! Zresztą, zobaczcie sami.

Agnieszka w jedwabnej sukience Louis Vuitton z kolekcji SS 2013
fot. Agata Pospieszyńska, autorka zdjęć w In Style

Szalona Agnieszka w szalonych printach 

Agnieszka w wersji blue
fot. Agata Pospieszyńska

A tak wyglądają kulisy “słonecznej Kalifornii” w Warszawie:)
fot. Anna Riedel
FacebookTwitterPinteresttumblr

Telekamera Agnieszki Cegielskiej

Agnieszka Cegielska zdobyła Telekamerę w kategorii “prezenter pogody”! Otrzymała 54% głosów, osiągając drugi rekordowy wynik w plebiscycie. To kolejny dowód na to, jak bardzo cieszy się sympatią widzów. Kiedy w styczniu odbierała nagrodę Gwiazda Dobroczynności, dowiedzieliśmy się, że oddano na nią prawie 8 tysięcy głosów – co dało jej drugie miejsce pod względem ilości wszystkich głosów w konkursie.

Komentując Telekamerę Aga powiedziała: To nie jest nagroda za odkrycie. Bo przecież odkryciem nie jestem. To jest nagroda za 9 lat codziennej pracy i porannego wstawania. I, jakby nigdy nic, następnego dnia znowu wstała o 4.30 rano, by zdążyć na poranny dyżur w TVN24. I poza tym, że Jarek Kuźniar zasypywał ją w programie gratulacjami, usiłując wytrącić ją z rytmu, Agnieszka z typowym dla siebie spokojem i czarującym uśmiechem zapowiadała mroźną pogodę, rysując przed nami jednak perspektywę wiosennego ocieplenia. Typowy dzień z życia Agnieszki Cegielskiej… Może z tą różnicą, że teraz trudno jest jej przejść przez korytarze TVNu, by nie usłyszeć od prawie każdej mijanej osoby: Gratulacje, Aga! Jesteśmy z Ciebie dumni! Sama byłam wczoraj świadkiem.

Agnieszka z Telekamerą. źrodło: TVN24.pl
Agnieszka jest też nominowana w plebiscycie 3 razy ONA, organizowanym przez portal Agaty Młynarskiej OnaOnaOna. Nominowano osiem Polek, które są uosobieniem tego, co najlepsze w kobiecości. Łączą życiowe role pięknie, odpowiedzialnie, inspirująco. Spełniają się w rodzinie i w domu, osiągają sukcesy w pracy zawodowej i znajdują czas na to, by zmieniać świat na lepsze. By zagłosować na Agnieszkę, przejdź na stronę plebiscytu.
FacebookTwitterPinteresttumblr

Gwiazda Dobroczynności

Z Gwiazdy Dobroczynności wręczonej Agnieszce Cegielskiej cieszyłam się tak bardzo, jakbym sama ją dostała:) Tyle było dobrej energii wokół tego plebiscytu, tyle osób zaangażowało się w jego promocję, tyle było pozytywnych sygnałów od przyjaciół i fanów Agnieszki, że potrzeba było czasu, żeby ochłonąć z emocji… Może dlatego dopiero teraz o tym piszę, choć minęło już dwa tygodnie od dnia, w którym poznaliśmy laureatów plebiscytu.

Agnieszka odbiera Gwiazdę Dobroczynności na charytatywnym balu w Warszawie

Agnieszka została nominowana w kategorii Darczyńca organizacji społecznej, za współpracę z fundacją Szkoła Otwartych Serc. Dzięki zaangażowaniu Agnieszki mała fundacja z jej rodzinnego miasta Malborka, wypłynęła na szersze wody, zyskując coraz większe wsparcie ze strony wolontariuszy, darczyńców i przyjaciół. Więcej o nominacji do plebiscytu możecie przeczytać tutaj.

Agnieszka i Biedroneczki – przedszkolaki, którymi opiekuje się Szkoła Otwartych Serc

Na Agnieszkę wysłano blisko 8 tysięcy głosów! Nasza radość była ogromna. Kiedy Aga dziękowała ze sceny za nagrodę, niejednemu z nas popłynęły łzy wzruszenia. Delegacja malborsko-warszawska przy naszym stoliku chlipała w chusteczki jak na zawołanie! Aga nie byłaby sobą, gdyby nie oddała statuetki szefowej fundacji, Dorocie Ojdowskiej-Starzyk. Przekazując jej statuetkę-gwiazdę, powiedziała: Mam to wielkie szczęście, że moi przyjaciele są również przyjaciółmi fundacji. Miejsce tej statuetki nie jest na mojej półce, tylko w Malborku, w fundacji, pośród dzieci. To nie ja, to MY wygraliśmy dla naszych małych podopiecznych. Dziękuję wszystkim, którzy na nas głosowali. Wraz ze statuetką do Malborka pojechał czek na 10.000 zł (sfinansuje stworzenie Sali Doświadczania Świata dla dzieci) oraz laptop (to będzie pierwszy fundacyjny komputer). Pani Dorota nazywa Agnieszkę Aniołem Dobroczynności. Dzieci z malborskiej szkoły – Królową Dziecięcych Serc.


Agnieszka podpisuje czek dla fundacji

Ten plebiscyt uświadomił mi, nie pierwszy raz zresztą, jak wiele mamy jeszcze do zrobienia w kwestii budowania świadomości działalności dobroczynnej. Śledziłam w internecie wpisy i komentarze towarzyszące plebiscytowi – większość z nich było naładowanych nieprawdopodobnie pozytywną energią. Ale zdarzały się i głosy podważające sens takich akcji, a nawet atakujące gwiazdy za to, że biorą udział w takich inicjatywach i mają odwagę publicznie mówić o tym, że pomagają. Otóż za tę odwagę właśnie jest ta nagroda. Za to, że znane osoby angażują swój czas prywatny, by pomagać innym. Najczęściej bezinteresownie – w większości przypadków z potrzeby serca, czasami spłacają też dług wdzięczności, a czasami po prostu chcą zrobić coś dobrego dla innych. Jeśli wśród nich znajdą się osoby, dla których filantropia jest sposobem na promocję własnego wizerunku – osobiście nie mam z tym żadnego problemu. To ich prywatna sprawa. Najważniejsze jest to, że korzystają na tym potrzebujący – dzieci, które same nie potrafią o siebie walczyć, chorzy, którzy na walkę nie mają już siły, rodziny, które walczą o to, by godnie żyć. O pomaganiu trzeba mówić. Głośno. Tak, aby coraz więcej osób o tym usłyszało. Bo tylko wtedy jest szansa, że wśród osób, które o tym usłyszą, znajdą się takie, które zechcą się zaangażować. A chodzi przecież o to, by było nas coraz więcej…

PS. Agnieszka została nominowana również w plebiscycie Telekamery 2013, w kategorii Prezenter pogody. Jeśli lubicie jej optymistyczne prognozy, jej uśmiech i dobrą energię – wyślijcie sms o treści TK.G4 na numer 7265. SMS kosztuje tylko 2,46 zł (wysyłamy tylko jeden sms z jednego numeru). Inwestując tylko tyle możecie pomóc Agnieszce zdobyć najważniejszą nagrodę dla telewizyjnych osobowości. Głosowanie trwa do 28 lutego. W imieniu Agnieszki dziękuję za każdy głos:)

Telekamera dla Agnieszka Cegielskiej: sms TK.G4 na numer 7265
FacebookTwitterPinteresttumblr

BOHOBOCO? Bo lubię!

Minimalizm, szlachetność i klasa – tymi trzema słowami mogłabym określić styl Bohoboco. Śledzę tę markę od samego początku, kiedy pojawiła się na modowej orbicie, ale na pokazie byłam po raz pierwszy. Odkryłam ją kilka lat temu, kiedy jeszcze nie było stacjonarnego butiku, a o samej marce mało kto słyszał. Na  jednym z modowych ‘pop-ups’ kupiłam sukienkę od samych projektantów.

Zaprezentowana w ubiegłym tygodniu kolekcja SS 2013 zachwyciła publiczność. Jest przepiękna. Stojący za marką artystyczny duet porusza się w – rozpoznawalnej już – stonowanej stylistyce, choć tym razem przyprawił ją szczyptą różowego pieprzu. Fasony proste, ale z twistem. Przemyślana konstrukcja. Niewymuszona elegancja. Po prostu chce się mieć te rzeczy…

Michał Gilbert Lach i Kamil Owczarek – projektanci Bohoboco w finale pokazu

Oglądanie tego pokazu było po prostu przyjemnością. Był przemyślany w każdym szczególe – od choreografii, aż po energetyczną muzykę. Kolekcja jest nadzwyczaj spójna, nie ma w niej niepotrzebnych eksperymentów. Rasowy look prezentowanych rzeczy podpowiadał, że została uszyta ze szlachetnych tkanin – w jednym z wywiadów projektanci wymienili włoską wełnę, nowoczesny lejący jedwab, podwójnie tkaną organzę.

Na pokazie pojawiło się sporo znanych twarzy, a wśród nich Marta Żmuda Trzebiatowska, ambasadorka perfum Bohoboco oraz Agnieszka Cegielska, która niedawno odkryła projekty Bohoboco i coraz chętniej po nie sięga. 

Agnieszka Cegielska i Tamara Arciuch – w kreacjach Bohoboco i biżuterii Swarovski

Nie mogę nie wspomnieć o niezwykle trafnym partnerstwie projektantów z marką Swarovski. Nieczęsto się zdarza, że mariaż dwóch marek jest tak udany. W przypadku Bohoboco i Swarovski mamy doczynienia z małżeństwem doskonałym. Na rozwód się raczej nie zanosi.

Swarovski jest głównym partnerem pokazów Bohoboco

Kolekcję Bohoboco SS 2013 można w całości podziwiać na facebooku. Polecam!

FacebookTwitterPinteresttumblr

Idę na detox!

Spokojnie, to tylko detox kosmetyczny. Botanical D-TOX opracowany przez laboratoria Sisley anonsowany jest jako tajna broń dla zapracowanych kobiet. Znajdujące się w kosmetyku składniki mają za zadanie rozprawić się z nękającymi nas “urokami” życia w XXI wieku. Botaniczny d-tox, nocny strażnik naszej skóry, przegania toksyny, usuwa zmęczenie i “sprząta” zestresowane komórki. Krem zawiera m.in. wyciąg z miłorzębu pobudzający oczyszczanie skóry, tonizujące olejki eteryczne z rozmarynu i szałwii, łagodzący wyciąg z kwiatów rumianku oraz olejek słonecznikowy o działaniu odżywczym. Jednym słowem – cały ogród życzliwych dla skóry składników.

Botanical D-TOX Sisley zadebiutuje w perfumeriach już w lutym 2013

Eksperci Sisley polecają ten krem w okresie szczególnego przemęczenia, po nieprzespanych nocach, na przełomie zimy i wiosny oraz przy częstych podróżach. Na konferencji prasowej usłyszałam, że Botanical D-TOX jest jak kuracja w szwajcarskim kurorcie. Na takie zaproszenie czekałam – wyjeżdżam! Znajdziecie mnie … w sypialni. Jestem na detoksie:)

Na kosmetycznej premierze nie mogło zabraknąć Agnieszki Cegielskiej
która od lat jest fanką kosmetyków Sisley 
(zdjęcie: afterparty.pl)
FacebookTwitterPinteresttumblr