akpa20150617_sisley_belvedere_en_5627

Podwójny luksus, czyli letnie premiery Sisley Paris

Był piękny słoneczny dzień. Przed wejściem do restauracji Belvedere w Łazienkach Królewskich, miejsca premiery nowości Sisley Paris, elegancko ubrani kelnerzy pod muszką serwowali Moet Ice Imperial. Podawany na kostkach lodu, okazał się znakomitą propozycją na upalne popołudnie i błyskawicznie wprowadzał w szampański nastrój.

Nie wiem, czy we Francji znaleźlibyśmy takie przystojne grono – zaczęła swoje expose hrabina Isabelle d’Ornano, z domu Potocka, zwana pieszczotliwie w gronie rodzinnym ciocią Izią. Wiem, bo poprzedniego dnia byłam na premierze książki Huberta d’Ornano, męża hrabiny – podczas tego wydarzenia jeden z salonow hotelu Bristol po brzegi wypełniała wyjątkowa mieszanka przedstawicieli prasy i polskiej arystokracji. Z wielką przyjemnością obserwowałam, z jaką czułością i szacunkiem zwracały się do pani Izabeli jej siostry cioteczne i pozostali członkowie rodziny. Dla nas, zwykłych śmiertelników, to była premiera biografii ciekawej postaci (hrabina reprezentowała autora, Huberta d’Ornano, z uwagi na jego niedyspozycję). Dla nich, krewnych hrabiny, była to rzadka okazja do spotkania i rozmowy z dawno nie widzianą ciocią, od wielu lat mieszkającą we Francji.

akpa20150617_sisley_belvedere_en_6006

Supremya to perła naszej linii pielęgnacyjnej – z dumą oznajmiła Isabelle d’Ornano – jest oparta na kompleksie długowieczności, dzięki niej skóra starzeje się dwukrotnie wolniej. Nie mam wątpliwości, że tak jest, zwłaszcza, kiedy patrzę na hrabinę d’Ornano – obłędnie (nie znajduję innego słowa) ubraną i w pięknym, acz dyskretnym makijażu. Elegancko, ale niezwykle młodzieńczo prezentująca się pani Isabelle, w komplecie od francuskiego projektanta i modnych sandałach na platformach (nie było osoby na sali, która by nie zachwyciła się tym modnym ‘lookiem’), jest najlepszą reklamą swojej marki. Podobnie, jak pyszne desery zaserwowane przez Belvedere po części oficjalnej spotkania, można ją jeść łyżkami.

akpa20150617_sisley_belvedere_en_5627

Młodniejemy z każdym dniem – dodała czarującym głosem Iwona Kamińska z Sisley, jedynie utwierdzając mnie w przekonaniu, że tak jest. Hrabinę d’Ornano miałam już przyjemność spotkać trzy razy i za każdym razem, kiedy ją widziałam, wydawała się młodsza… Jej wygląd, a przede wszystkim idąca z nim w parze piękna młodzieńcza energia, przemawia do mnie po stokroć bardziej, niż wyniki testów klinicznych. Krem Supremya Baume zawiera odżywczy koktajl z oleju z orzecha laskowego, orzecha macadamia, śliwkowego… – tutaj padło jeszcze wiele drogocennych składników, ale ja zatrzymałam się na początku tej smakowicie brzmiącej listy składników. Zapewnienie o tym, że specyfik błyskawicznie się wchłania i daje niezwykle komfortowe poczucie, któremu towarzyszy aromatyczny i aromaterapeutyczny zapach ziół i roślin, w zasadzie postawiło przysłowiową kropkę nad „i” (“i” w słowie Sisley, oczywiście). Fanką kosmetyków Sisley jestem od lat, nie trzeba mnie do nich przekonywać, jednak za każdym razem, kiedy mam przyjemność być na premierze nowego produktu, lubię o nim posłuchać i poczuć się na nowo zaczarowana…

Visuel Reveal_creme

Piękny roślinny zapach kremu okazał się zaledwie preludium do premiery kreacji zapachowej – nowego członka perfumeryjnej rodziny Sisley. Soir d’Orient – zmysłowy, ciepły, lekko pikantny i niezwykle orientalny, zbudowany na nutach żywicy, czarnego pieprzu, drzewa sandałowego, kadzidła, paczuli… Inspiracji do skomponowania tego zapachu dostarczyła podróż w wyobraźni do ogrodów Alcazar w hiszpańskiej Sewilii, pulsujących orientalnym zapachem kwiatów – ogrodów znanych Isabelle d’Ornano z czasów dzieciństwa.

Obawiałam się, że będzie to zapach tylko na wieczorne wyjścia, tymczasem noszę go już od dwóch tygodni codziennie, w dodatku latem (a lato nas właśnie rozpieszcza upałami), i nie czuję się przytłoczona jego ciężarem. Powiedziałabym wręcz, że nie jest mocny – wprawdzie w momencie aplikacji nieco oszałamia, ale po jakimś czasie zostawia na skórze jakby cień zapachu, a przy tym jest dość trwały i wyczuwalny nawet po kilku godzinach… Przedstawiciele Sisley obiecywali podczas premiery, że na każdej skórze zapach żyje własnym życiem i rozwija się z czasem. Potwierdzam – na mojej skórze jest mu niezwykle dobrze. Koegzystujemy w doskonałej harmonii.

sisley-soir-dorient

Nigdy nie zaczynamy pracy nad zapachem od badań marketingowych, od trendów. Najpierw tworzymy kompozycję, a potem włączamy do rozmów marketing. To jest nasz luksus – zakończyła swoje wystąpienie hrabina d’Ornano. Czy trzeba lepszej zachęty, by sięgnąć po te perfumy? Ta sentencja towarzyszy mi zawsze, kiedy sięgam po przepiękny, kuszący czernią i złotem flakon, skrywający w sobie nuty orientalnego wieczoru. To moja mała chwila luksusu…

Książka Huberta d’Ornano „Od Marii Walewskiej do Sisleya. Piękno bez granic” ukazała się nakładem wydawnictwa Editions Spotkania w czerwcu 2015.

od marii walewskiej do sisleya okladka

Krem na noc Supremya Baume oraz zapach Soir d’Orient będą dostępne w perfumeriach od września 2015.

FacebookTwitterPinteresttumblr

Leave a Reply