Today I’m wearing #4

If you have to travel alone, travel in style – said Daniel Cleaver to Bridget Jones, dropping her off to a fancy dress party.  Luckily, my travel did not require me to wear a bunny-girl outfit. Last week, for the weekend trip to Poznan, to attend Art & Fashion Festival, I went for a slightly less extravagant selection of clothes.




This is what I packed, clockwise from top left:
Marc by Marc Jacobs umbrella (bought in London when it rained, obviously)
Zara ballerinas
Stradivarius jumper with a heart
Solar clutch
Kenneth Cole pumps (gift from my husband, bought in New York)
COS top
Swarovski earrings
Michael Kors watch
Marella skirt (my best second hand find ever!)
Estee Lauder limited edition BCA campaign pink vanity case and pink ribbon (it’s October after all)
Sunglasses case
Hair brush
COS scarf (from the current mid-season sale, still up for grabs!)
Orska angel pendant (gift from the designer)
Jewels travel case (perfect for keeping your bits & pieces in check)
Book on contemporary Polish fashion by Marcin Różyc (an apt choice for a fashion festival and a good read for the train journey)
FacebookTwitterPinteresttumblr

WEARSO. w Poznaniu

Jeszcze tylko przez tydzień, do 22 października, można odwiedzić WEARSO. pop-up store w Starym Browarze w Poznaniu. To wyjątkowa okazja, by spotkać WEARSO. poza Warszawą, gdzie sklep stacjonuje na co dzień.

Ta marka rozkochała w sobie nie tylko zadeklarowane ekolożki, ale także zwolenniczki wygody i jakości. WEARSO. zbliża do siebie pokolenia,  łamie podziały wiekowe i łączy przedstawicielki odległych od siebie profesji. Noszą ją nastolatki, ich mamy, a nawet babcie. Nierzadko do warszawskiego sklepu na Mokotowskiej przychodzą na zakupy trzy pokolenia. Klientkami WEARSO. są studentki, fashionistki i prawniczki. Mało która marka jest tak demokratyczna.

Przyznacie, że WEARSO. ładnie wpisało się we wnętrza Starego Browaru?

Harel, autorka subiektywnego bloga modowego, tak komentuje najnowszą kolekcję WEARSO. – Na pierwszy rzut oka widać, że Aleksandra Waś nie przepada za półśrodkami. Jeśli dekolt, to bardzo głęboki. Jeśli golf, to sporo powyżej szyi. Oversize wg Wearso. mógłby spokojnie znaleźć się w Sevres. (…) To jest majstersztyk i myśl przewodnia, nie tylko „szare bezkształtne worki”, jak zaskakująco często określa się modę tego typu. Polecam zwrócić uwagę na kunszt odszycia poszczególnych rzeczy. Zauważycie, że np. paski są dopasowane do siebie idealnie. Co znaczy, że już na etapie krojenia zachowano pełną świadomość. Droga Harel – nic dodać, nic ująć.

Sukienka Hush by Wearso. czyli LBD* wg Oli Waś
*little black dress

Najnowsza kolekcja WEARSO. nazywa się FALLING. Projektantka WEARSO. nie przepada za opisywaniem kolekcji. WEARSO. chce się komunikować obrazem, a nie słowem – mówi. Udało mi się jednak namówić Olę, by krótko opisała swoją najnowszą kreację. Choć opis oszczędny jest w słowach, przemawia do wyobraźni, przynajmniej mojej. – W nowej kolekcji Wearso dekonstruuje pozornie odległe od siebie motywy rzymskiej togi oraz francuskiego malarstwa rewolucyjnego, które spotykają się w najbardziej uproszczonej formie kwadratu ze ściętą po skosie podstawą. Forma ta – z jednej strony prosta, z drugiej dynamiczna – staje się punktem wyjścia dla całej kolekcji, jak zwykle zachęcając do poszukiwań własnych sposobów na noszenie poszczególnych elementów.

Własne poszukiwania to wyznacznik filozofii twórczej projektantki Wearso. Kolekcje tworzą bardzo przemyślany, lecz nie hermetyczny koncept, otwierający szerokie pole do zabawy i kreacji.

Sukienka Toga by Wearso. W takiej todze widzę kilka znajomych prawniczek
(przynajmniej na urlopie)

Warto przypomnieć, że ubrania Wearso. wykonane są z organicznej bawełny, która nigdy nie została poddana działaniu środków chemicznych. Dlatego jest dużo bardziej wytrzymała i przyjemna w noszeniu. Wiem coś o tym, bo spędziłam otulona Wearso. niejeden dzień…

Wearso. pop-up store w Poznaniu czeka na Was do 22 października w godz. 10.00-21.00.
Stary Browar, ul. Półwiejska 32, Pasaż Wysoki, przy przejściu z Atrium na Dziedziniec Sztuki.

FacebookTwitterPinteresttumblr

Różowy październik w Olivie

Bardzo się cieszę, że w październiku restauracja Oliva wspiera Kampanię na rzecz Walki z Rakiem Piersi 2013 Estee Lauder Companies. Specjalnie z tej okazji szef kuchni Łukasz Żuchowski przygotował różowy deser – różową bezę z lodami malinowymi i faworkami. Dochód ze sprzedaży deseru zostanie przekazany na konto Ośrodka Nowotworów Dziedzicznych przy Pomorskim Uniwersytecie Medycznym w Szczecinie, gdzie prowadzone są badania nad rakiem piersi u kobiet z mutacją w genie BRCA1. W latach 2009-2012 firma Estee Lauder Polska, w ramach Kampanii na rzecz Walki z Rakiem Piersi, zebrała ponad 220 000 zł, które w całości przekazała na wsparcie tych badań.

Oprócz różowego deseru w menu, w Olivie znajduje się także 
ekspozytor z różowymi wstążeczkami dla klientów restauracji, 
a cała załoga nosi przypięte różowe wstążeczki.

W ten sposób restauracja Oliva włączyła się do akcji zbierania funduszy na badania, a my mamy szansę jej w tym pomóc. Deser kosztuje tylko 12 złotych. Ktoś powie, że to niewiele, a ja odpowiem, że gdyby każdy z nas przeznaczył 12 złotych na badania nad rakiem piersi, to szanse na jego wynalezienie wzrosłyby co najmniej kilkakrotnie. Mówi o tym tegoroczne hasło kampanii Estee Lauder – “Razem mamy większą siłę!” Dlatego serdecznie zapraszam do Olivy w październiku na kawę i różowy deser. Warto włączyć się do tej akcji.

O tym, jak różowy deser znalazł się na karcie restauracji Oliva przeczytasz tutaj.

W październiku noszę przypiętą do płaszcza różową wstążeczkę i “wpinam” ją w moją stronę internetową. To dla mnie naturalny odruch. Kiedy mieszkałam w Londynie, w październiku prawie każda mieszkanka Wysp Brytyjskich wpinała różową wstążeczkę w klapę marynarki lub płaszcza. Tam poziom świadomości na temat raka piersi jest znacznie większy, niż u nas. Dlatego każdy gest – każda wstążeczka, każdy deser, każda ulotka i każde słowo na temat raka piersi jest takie ważne. Bo dzięki tym wszystkim działaniom możemy sprawić, że któraś z nas wcześniej wykryje tę paskudną chorobę i zdusi ją w zarodku. Choć żadnej z nas tego nie życzę. Ale unikanie tematu nie pomoże nikomu. Dlatego zachęcam wszystkich, by w dogodny dla siebie sposób, prowadzili swoją małą kampanię w tej sprawie. Bo razem mamy większą siłę…

Kampania na rzecz Walki z Rakiem Piersi The Estée Lauder Companies została zapoczątkowana w 1992 roku przez Evelyn H. Lauder. Misją Kampanii jest pokonanie raka poprzez edukację i badania medyczne. Kampania to również szerzenie świadomości i wiedzy o raku piersi oraz przekazywanie
przesłania, że wczesna diagnoza ratuje życie.

WAŻNE LINKI:
Tegoroczna strona międzynarodowej kampanii BCA Campaign Stronger Together – przejdź tutaj.
Strona Medicover o profilaktyce raka piersi i samobadaniu – przejdź tutaj.
Film Stronger Together, który można udostępniać, by szerzyć świadomość tego, że RAZEM MAMY WIĘKSZĄ SIŁĘ – przejdź tutaj.
Strona sklepu internetowego empik.com, gdzie można zamówić płytę PiN in PINK3 i pomóc zbierać fundusze na badania – przejdź tutaj.

FacebookTwitterPinteresttumblr