Różowe śniadanie w słusznej sprawie

Moja przygoda z Kampanią na rzecz Walki z Rakiem Piersi Estee Lauder trwa już kilka lat. Co roku, na początku lipca, z przyjemnością przyjmuję zaproszenie na śniadanie inaugurujące kampanię. W tym roku było to moje trzecie śniadanie i dwudziesta pierwsza edycja kampanii. Akcja, zapoczątkowana w 1992 roku przez Evelyn Lauder, ma na celu szerzyć wiedzę o raku piersi oraz świadomość, że wcześnie wykryty ma szansę być pokonany. W Polsce Estee Lauder współpracuje z Międzynarodowym Centrum Nowotworów Dziedzicznych przy Pomorskim Uniwersytecie Medycznym w Szczecinie. Na konto centrum przekazywane są fundusze ze sprzedaży limitowanych edycji kosmetyków Estee Lauder z różową wstążką.

Z Joanną Szymańską z restauracji Oliva 
na śniadaniu inaugurującym tegoroczną kampanię Estee Lauder

W tym roku na konto centrum wpłynie też przelew z restauracji Oliva, z którą mam przyjemność współpracować. W październiku na całym świecie prowadzone są działania na rzecz szerzenia świadomości o raku piersi. W październiku w menu Olivy znajdzie się specjalny różowy deser, przygotowany przez szefa kuchni Łukasza Żuchowskiego. Bardzo jestem ciekawa, co wymyśli? Dochód ze sprzedaży tego deseru zostanie przekazany na rzecz badań prowadzonych przez Centrum Nowotworów Dziedzicznych. To nie będzie olbrzymia kwota, ale w takich sprawach liczy się każda złotówka, a przede wszystkim każdy gest, każde spotkanie, każda rozmowa na ten temat. Dlatego w październiku załoga Olivy, podobnie jak stewardessy na pokładach wszystkich samolotów LOT, będzie też nosić różowe wstążeczki – symbol kampanii na rzecz walki z rakiem piersi.

Bardzo się cieszę, że właścicielom restauracji spodobał się pomysł włączenia się w kampanię w taki sposób. Zapożyczyłam go od brytyjskiego szefa kuchni Toma Aikensa, który każdego roku przygotowuje deser Pink Plate i przekazuje część dochodu z jego sprzedaży na rzecz brytyjskiej fundacji Cancer Research UK. A skoro już o Cancer Research UK mowa, z dumą mogę poinformować, że moja siostra Zahia wzięła w tym roku udział w biegu Race for Life London – Blackheath. Cieszę się, że razem wspieramy tę inicjatywę. To zresztą hasło tegorocznej kampanii: Pokonajmy raka piersi. RAZEM mamy większą siłę.

Plakat promujący 21. edycję Kampanii na rzecz Walki z Rakiem Piersi Estēe Lauder Companies
FacebookTwitterPinteresttumblr

It’s OK to get papped

No, really. This might be your only chance to get papped and not end up in society pages. You can experience what it means to have 64 bulbs go off in your face with practically no consequence.  All right, you’ll be slightly blinded (but only for a few seconds*). And then your sight will get back to normal. Promise. I’ve been through this a few times already.

I’m loving the Paparazzi installation by Wojciech Puś! It was commissioned by Louis Vuitton to celebrate the opening its first store in Poland. Set in the inner window of the Warsaw store, the installation is activated by each passerby, who triggers off the projectors and cameras. Clients entering a Louis Vuitton store are like stars, they enter a magical and exclusive place, so I wanted them to have that feeling even before entering the store – says the artist.


The artist passing by in front of his work
photo by Krzysztof Bieliński

Glamorous and frightening at the same time, Paparazzi surprises and scares. It gives you a little insight into the lives of real celebrities. It plays with your feelings. It makes you ask questions. It is a piece of art you can’t pass by without noticing it.

You can see Paparazzi at the Louis Vuitton store in Warsaw until the end of the summer. But if you don’t make it to see the installation at the store, don’t worry. You’ll still be able to get papped at the Museum of Modern Art in Warsaw, where the work will be donated, courtesy of Louis Vuitton.

 

FacebookTwitterPinteresttumblr

Pani z wizytą w Asnieres

W kioskach lipcowy numer Pani, a w nim sesja w wyjątkowym miejscu. Dom rodziny Vuitton oraz przylegający do niego warsztat, istnieją od II połowy XIX wieku. Mieszczą się w małej miejscowości Asnieres, oddalonej zaledwie 20 minut od Paryża i sprawiają wrażenie, jakby czas stał tam w miejscu od 150 lat. Urządzony i zachowany w stylu Art Nouveau dom robi wrażenie. Wnętrze utrzymane jest w seledynowej tonacji, przełamanej turkusowym kominkiem i brązowymi meblami (wśród nich wiekowe kufry podróżne z manufaktury Louis Vuitton). Choć w połowie maja nad Paryżem wisiały ciężkie deszczowe chmury, w dniu, w którym robiliśmy zdjęcia w Asnieres, świeciło piękne słońce, wpuszczając kolorowe refleksy przez secesyjne witrażowe okna…

Secesyjne wnętrze prowokowało modelkę do zabawy przed obiektywem Zuzy Krajewskiej

Salon w Asnieres – po lewej i po prawej widoczne kufry podróżne Louis Vuitton wykonane w warsztacie w Asnieres, dzisiaj w roli podręcznych stolików

Więcej zdjęć z sesji znajdziecie w aktualnym wydaniu magazynu Pani (lipiec 2013). Kulisy sesji w Asnieres znajdziecie na facebooku.

Fotograf: Zuza Krajewska
Stylizacja: Michal Kuś/Pani
Modelka: Milana Keller/Women Management
Hair: Richard Solde
Make-up: Jose Sanchez
Producent: Ewa Kwiatkowska
Asystent fotografa: Krystian Szczęsny

FacebookTwitterPinteresttumblr

Louis Vuitton presents Up High On Heels

I used to take tap dancing classes, so I know it’s not as easy as it looks. Especially, when you dance on heels. Not to mention stilettos. But … practice makes perfect. I wouldn’t say no to some practice in Louis Vuitton heels…

Louis Vuitton presents Up High on Heels – click here to watch the video
Go here to discover the current Louis Vuitton shoe collection
FacebookTwitterPinteresttumblr

Fashion rules

A glamorous new exhibition #FashionRules opens today at Kensington Palace in London, presenting dresses of three members of the British royal family: HM Queen Elizabeth II in the 1950s, Princess Margaret in the 1960s and 70s and Diana, Princess of Wales in the 1980s. Five rooms of elegant displays, showcasing 21 couture dresses, explore how these three women reflected the trends of the day.

HM The Queen and the 1950s
The fashion ‘rules’ for The Queen in the 1950s were full of grace and elegance. Evening gowns were long with full skirts and nipped-in waists forming an hourglass silhouette. The dresses were embellished with beading and lace and worn with long evening gloves. The Queen also had other ‘rules’ to consider – from ‘diplomatic’ dressing to wearing light colors to ensure she stood out in in black and white photography.

Princess Margaret and the 1960s and 70s
A ‘royal rebel’ in the fashion stakes, Princess Margaret was at the forefront of fashion and style in the 1960s and 70s. The differing roles of The Queen and her younger sister Margaret were reflected in their clothing choices. Princess Margaret had greater freedom to wear changing fashions and was under less pressure to patronize British designers.

Diana, Princess of Wales and the 1980s
The wardrobe of Diana, Princess of Wales reflected the ‘rules’ of dressing of the era and was full of drama and glamour. She popularized many key 80s looks such as wide shoulders, dropped waists, bold trimmings and sparkling embellishment. The Princess also continued the tradition of diplomatic dressing, wearing colors and styles appropriate to the countries she visited.

Designers featured at the exhibition include: Norman Hartnell (designed Queen Elisabeth’s wedding dress in 1947), Jacques Azagury (famously reinterpreted a 1920s ballgown for Diana, making it a proper 1980s statement dress), and Marc Bohan at Christian Dior (designing for Princess Margaret, who like Jackie Kennedy wore his elegant ‘slim look’ evening dresses).

In the foreground: an evening dress by Zandra Rhodes, in the color of Japanese cherry blossom. Worn by Diana, Princess of Wales for a state banquet in Kyoto, during a royal visit to Japan, 1986.

Finishing touches to the displays.
First from left: a Jacques Azagury dress worn by Diana during a visit to Italy, 1985
Diana, Princess of Wales in a Jacques Azagury dress during a visit to Italy, 1985 – See more at: http://www.hrp.org.uk/KensingtonPalace/stories/palacehighlights/FashionRules/Diana#sthash.j5lcz57O.dpuf

All information sourced from the exhibition’s website. To find out more, go here.

#FashionRules opens at Kensington Palace today and will hopefully continue at least until mid August when I’m back in London (couldn’t find any information about its closing date). Adult ticket costs GBP 15. Opening times: Monday-Sunday 10am-6pm.

Diana, Princess of Wales and the 1980s

The wardrobe of Diana, Princess of Wales in the 1980s was characterised by the signature drama and glamour of the decade.

– See more at: http://www.hrp.org.uk/KensingtonPalace/stories/palacehighlights/FashionRules/Diana#sthash.j5lcz57O.dpuf

HM Queen Elizabeth II in the 1950s, Princess Margaret in the 1960s and 70s and Diana, Princess of Wales in the 1980s. – See more at: http://www.hrp.org.uk/KensingtonPalace/stories/palacehighlights/FashionRules/default.aspx#sthash.wd9xMOC6.dpuf
HM Queen Elizabeth II in the 1950s, Princess Margaret in the 1960s and 70s and Diana, Princess of Wales in the 1980s. – See more at: http://www.hrp.org.uk/KensingtonPalace/stories/palacehighlights/FashionRules/default.aspx#sthash.wd9xMOC6.dpuf
FacebookTwitterPinteresttumblr

Last chance to see Paris Haute Couture!

I’ve seen this exhibition twice. I would happily go and see it again, except I’m not going to be in Paris this week. It is small but concise. It gives you a chance to dive into the haute couture world and admire the talent of the French couturiers. There are Chanels, Diors and Lanvins, of course, defining the high fashion as we know it. But my heart was totally stolen by the Bengale dress by Marcelle Dormoy. Maybe because of its graceful appearance, maybe of its colors – emerald green and fuchsia (one of my favorite color combinations, not that I ever wear it myself). I can’t quite explain it but there was something about that dress… Marcelle Dormoy was a French fashion designer active in 1930s and 40s. I’ve found quite a few vintage prints of his work online, like this beautiful evening gown from 1947. I’m quite intrigued to find more about this designer (if anybody has any information, please share!).

Paris Haute Couture exhibition is shown at Hôtel de Ville until Saturday this week

Sketches of the 1948 Bengale dress by Marcelle Dormoy

I liked the dress so much I made my own sketch.
It’s not quite as good as the original one but it’s not bad either:)

Paris Haute Couture at Hotel de Ville closes on Saturday, July 6th. Open from 10am to 7pm. Admission free of charge. If you’re in Paris and haven’t seen it yet, hurry! You might make your own fashion discovery…

FacebookTwitterPinteresttumblr