Aniołki i laleczki

Oczywiście, że jestem aniołkiem. A o tym, że nie jestem święta, chyba nie muszę nikogo przekonywać;)

Telewizja AXN szuka twarzy stacji i stawia na aniołki, których skrzydełka nie lśnią nieskazitelną bielą. Kandydatki zostaną wyłonione w konkursie “Jestem aniołkiem, ale nie jestem święta”. W poszukiwania włączyły się blogerki, które na swoich blogach prowadzą konkurs na anielską stylizację. Polecam go wszystkim aniołkom, które mają dryg do stylizacji. Trzeba się spieszyć, bo konkurs trwa tylko do 3 listopada. Jedną z nagród jest personalizowany brelok Laloushka.

Urocze breloki-laleczki by Laloushka

Więcej o konkursie na stylizację przeczytacie na blogach: Fashionelka, Cajmel i Charlize-mystery. Sama jestem ciekawa anielsko-diabelskich stylizacji!

PS. A przy okazji – jeśli jesteście w Łodzi – polecam odwiedzić stoisko Laloushka na Remade Market w ramach Łódź design festiwal. Marta prezentuje nie tylko nową kolekcję “M.O.D.A” – największe wynalazki”, ale także Laloushkową biżuterię.

Laloushka jewellery
FacebookTwitterPinteresttumblr

Pod słońcem Hiszpanii, bez cienia Palmy…

Wybrałam się do galerii Joanny Sarapaty. Kiedy tylko mogę staram się pooddychać sztuką. Ponieważ dostałam smsa od Joanny Wpadnij koniecznie na wernisaż, nie zastanawiałam się, kto i co wystawia, po prostu chciałam przyjść dla niej. W tym konkretnym przypadku sprawdza się powiedzenie Nieważne co, ważne z kim. U Joanny zawsze jest ciekawie.

Tak było i tym razem. Z rozmów kuluarowych dowiedziałam się, że sporo gości przybyło, by na własne oczy zobaczyć odkrytą przez Almodovara hiszpańską aktorkę Rossy de Palma, która poza aktorstwem para się także sztuką. Oprócz niej swoje prace wystawiło dwoje obecnych na wernisażu hiszpańskich artystów – Cuca Canals i Pedro Soler. Cuca Canals pisze scenarisze do filmów, ale także projektuje sugestywne plakaty. Pedro Soler również jest wszechstronnym artystą, który w warszawskiej galerii zaprezentował swoje prace olejne. Bardzo barwne, nasycone obrazy, bez wątpienia malowane pod słońcem Hiszpanii.

Walt Disney oczami Cuca Canals

 

Mujer con abanico, Pedro Soler

Rossy się nie pojawiła, choć do ostatniej chwili wiele osób wierzyło, że się zmaterializuje. Najpierw miała być w samolocie, potem okazało się, że jest we Francji. Ja na nią nie czekałam, w związku z czym mogłam się oddać oglądaniu wystawionych prac oraz rozmowom ze znajomymi gośćmi.

Myślę, że Rossy od początku miało nie być. Może dlatego przysłała rzeźbę z napisem “Kocham Cię”, chcąc w ten sposób pozdrowić gości wernisażu. Podobno to jedyne polskie słowa, które hiszpańska aktorka zna. Podobno nauczyła ją ich polska aktorka. Ale to podobno już zupełnie inna historia…

Pozdrowienia od Rossy de Palma
FacebookTwitterPinteresttumblr

London, the city of everything

London always surprises me. Not only with the weather. It used to be known for its foggy days but now, at this time of the year, you mostly get blessed with London’s crispy air and sunny sky. In such weather the city looks spectacular!

 View on London Eye from Westminster Bridge

Weather aside, what I love about London is its art projects. Some of them are easy to find at established venues, other pop up as bespoke galleries, which you stumble across, while strolling the streets of London… Here is my personal review of the few things I’ve seen on my last trip to the city of everything.


Glamour of the Gods/Hollywood Portraits, a truly glamorous collection of iconic photographs from 1920 to 1960. The exhibition, which until yesterday was shown at the National Portrait Gallery, featured over 70 portraits of the actresses and actors turned legends, with undeniable help of photography. What made the exhibition truly special was the fact that – with few exceptions – all photographs were vintage gelatin silver prints or printed from the original negative in the photographer’s lifetime. Hollywood’s glamour was in the air…

If you are in London now, do go to see The Museum of Everything at Selfridges (closes tomorrow). Amidst Christmas decorations pops up this humble construction, showcasing 400 works from self-taught artists from round the world. It is amazingly refreshing and truly challenging the notion of modern art. The exhibition is free but since this museum is a UK registered charity, donations are welcome. I’m proud to have seen and supported such a great cause.

Entrance to Museum of Everything @ Selfridges

Still on, until the end of the month, is the Musician Portraits exhibition, featuring paintings by Joe Simpson. We have actually bumped in the artist in the gallery, who explained how he approached 22 famous singers and musicians, met them all in person and took photos of them to work from and create 22 oil on canvas paintings. I love the paintings and I love the idea that after the exhibition they will be sold, with 25% of the sale to be donated to Seeing is Believing – a global initiative to tackle avoidable blindness. A beautiful and honorable art project.

Musician Portraits @ Greek Street, Soho

And to top it off, a Polish art element in London – when on a bus to Central London and passing through Brixton, I spotted Poland On Screen at the Ritzy’s (one of the most popular independent cinemas in London). I hopped off to find out more and was pleasantly surprised to discover a quite diversified selection of Polish movies, both old and new, being shown at 6 cinemas across London. A must-see for cinema lovers! On screen until December 1st.

Poland On Screen @ Ritzy cinema, Brixton
FacebookTwitterPinteresttumblr

Najmodniejsza jest pewność siebie

Za każdym razem jest tak samo. Wielka ciekawość i radość, że mogę spróbować czegoś nowego – tak Katarzyna Niezgoda komentuje zmianę branży, tym razem z finansów na modę (Deni Cler). Oprócz niej swoim doświadczeniem dzielą się Joanna Przetakiewicz, założycielka La Mania oraz Agata Lubieniecka, pomysłodawczyni Eat Me. Polecam reportaż Joanny Laprus-Mikulskiej w listopadowym numerze ELLE.

ELLE 11/2011

Zmieniłam pracę jestem szczęśliwa: Agata, Katarzyna i Joanna

Warto też zajrzeć do aktualnego wydania VIVA de Luxe, w którym Katarzyna Niezgoda w kobiecej rozmowie z Lilianą Śnieg-Czaplewską mówi o tym, jaką rolę odgrywa moda w jej życiu oraz o tym, że najmodniejsza jest pewność siebie, optymizm i poczucie bezpieczeństwa. Nie sposób się nie zgodzić. Polecam.

VIVA de Luxe 21/2011

Najmodniejsza jest pewność siebie: Katarzyna Niezgoda
FacebookTwitterPinteresttumblr

Kobiece sukcesy, czyli o tym, że jutro to dziś

Wzięłam wczoraj udział w seminarium “Jutro należy do kobiet” organizowanym przez BRE Bank. Przysłuchiwałam się dyskusji panelistek – kobiet sukcesu, wszystkich na wysokich stanowiskach w zarządach firm – i miałam wrażenie, jakbym słuchała opowieści z młodości mojej babci, czyli historii o czymś, w czym z oczywistych względów nie mogłam uczestniczyć. Panie zachęcały do tego, by promować kobiety, a jednocześnie zaznaczały, że im samym lepiej się pracuje z mężczyznami. Mówiły o tym, że trzeba się wspierać, a jednocześnie podkreślały brak solidarności wśród kobiet. Zastanawiały się, czy warto organizować kluby kobiece, w których kobiety mogłyby sobie “ponetworkować”, bo przecież mężczyźni mają swoje tajemnicze spotkania, na których podobno palą cygara i piją whisky…

Nie utożsamiam się z tymi rozważaniami. Może miałam inną historię zawodową, może inaczej wychowali mnie rodzice, a może jestem z innego pokolenia? Miałam szczęście pracować z ludźmi, dla których płeć nie miała znaczenia, w firmach, gdzie promowano osiągnięcia niezależnie od tego, czy ktoś nosił spodnie, czy spódnicę, a moją karierą zawodową nie pokierował nikt inny, jak ja sama. Po wielu latach pracy w tzw. korporacji założyłam własną firmę i to też była moja decyzja.

Z dumą myślę o moich przyjaciółkach, które założyły własne biznesy i cudownie sobie radzą – są dzielne, cieszą się każdym, nawet małym sukcesem i dumne są z tego, co robią.  Dorota od czasu studiów rozwija fundację Drabina Rozwoju, Natalia od kilku lat prowadzi blog hatalska.com i wykłada jako ekspert ds. niestandardowej komunikacji, a Marysia zaledwie miesiąc temu otworzyła Cafe Pozytywka. A to tylko trzy spośród wielu przedsiębiorczych kobiet, jakie znam. Wszystkie mają rodziny, dzieci, psy, koty i mnóstwo innych spraw na głowie, a także głowę pełną pomysłów, a jednak znajdują czas i ochotę na zawodowe wyzwania. Nie ma dla nich barier, są niezależne, odważne, pozytywne.

Wspieramy się nawzajem, bo wierzymy, że to, co robimy, jest fajne, a przede wszystkim – nasze! Choć prowadzenie własnego biznesu nie jest łatwe, to żadna praca na etacie nie daje tyle satysfakcji.

Spotkanie prowadziła Olga Kozierowska, założycielka Sukcesu Pisanego Szminką. Trudno o lepszy przykład kobiety sukcesu, która sama jest kobietą przedsiębiorczą, a przy tym promuje przedsiębiorczość kobiet. Przy okazji – Olga jest w ciąży, a nadal aktywnie działa na rzecz kobiet i udowadnia, że ciąża to nie choroba. Wprost zaraża pozytywną energią!

Olga Kozierowska w rozmowie z Maciejem Zieniem o sukcesie w kobiecym świecie

PS. Bardzo mi się podobało to, co powiedział Maciej Zień w temacie biznesowego dress code – namawiał mianowicie do tego, by kobiety w biznesie nie upodabniały się do mężczyzn. Żeby nie przebierały się w garnitury i nie próbowały w ten sposób konkurować z panami. Jest tyle sposobów, by zrobić to inaczej.
FacebookTwitterPinteresttumblr

pret-a-culture, czyli moda na Deni Cler

Po udanej współpracy ze Studio Buffo, gdzie grany jest muzyczny spektakl I love you (świetna obsada aktorska – polecam), Deni Cler postanowiło kontynuować przygodę z kulturą. Tym razem firma ubrała Beatę Ścibakównę, grającą współczesną Cruellę w sztuce Trener życia na deskach Teatru Syrena. Bezpieczne związki z teatrem posłużyły jako pretekst do zorganizowania spotkania pret-a-culture. W stylu salonu towarzyskiego poprowadziła je Alicja Resich-Modlińska, od lat wierna ambasadorka Deni Cler. Wystąpiła w klasycznym białym garniturze, pięknie kontrastującym z soczystą zielenią sukienki Prezes Deni Cler, Katarzyny Niezgody. Obie panie były tego dnia kwintesencją damskiej elegancji.

Alicja Resich-Modlińska i Katarzyna Niezgoda

Spotkanie licznie odwiedzili dziennikarze prasy modowej, a także osoby znane i lubiane, w tym kilka dawno nie widzianych na salonach towarzyskich Warszawy.

Brunetki, blondynki – zawsze piękne Klaudia Carlos i Bogna Sworowska

Z Anią Jurgaś, redaktor naczelną Glamour

Rozmowy o kulturze zakończył pokaz kolekcji zimowej i karnawałowej. W salonowej aranżacji modelki prezentowały looki na wyciągnięcie ręki oglądających. Lubię klimat takich kameralnych pokazów, przypominają mi zdjęcia z paryskiego atelier Chanel.

Finał pokazu

Z propozycji karnawałowych wybieram cekinową sukienkę

Goście chwalili nie tylko kameralną konwencję spotkania, ale także zaprezentowane stylizacje. W kuluarach dało się słyszeć pochlebne komentarze stylistów i redaktorów. Zaproszenie anonsowało: Moda na modę. Moda na kulturę. Po lekturze pierwszych relacji prasowych (Forbes, Fashionnow, LaMode) można śmiało dodać – Moda na Deni Cler.

fot. AKPA

FacebookTwitterPinteresttumblr

Esencja w gębie!

Eko-jajka w koszulkach? Groszek z marchewką nie z mrożonki? Wiejski twaróg? Czy w Warszawie jest miejsce, które ma na karcie takie frykasy? Owszem, w samym centrum Warszawy przy Marszałkowskiej 8 jest restauracja, które serwuje slow food. W Delikatesach Esencja jest po prostu pysznie!

 

Kulturalna obsługa nie napina się jak balon i nie stroszy piórek jak paw. Wystrój zachęca, by zasiedzieć się tutaj dłużej. Prowadzący restaurację Joanna i Piotr stworzyli kolejne miejsce z klimatem, przenosząc dobrą energię z Esencji Smaku, którą otworzyli kilka lat temu przy Odolańskiej. Nadal chętnie rozmawiają z gośćmi, sprawdzają, czy wszystko smakowało – ale nie z obowiązku, ale ze szczerej potrzeby upewnienia się, czy byli zadowoleni. Dzisiaj byłam świadkiem, jak Piotr wybiegł na ulicę za parą, która pobieżnie rozglądnęła się po sali i nie zauważywszy wolnego stolika, wyszła. Stolik się znalazł błyskawicznie, para wróciła.

Zamówiliśmy łososia, na ekologicznej zielonej soczewicy i stek z polędwicy, od zaprzyjaźnionego rzeźnika – w towarzystwie smakowitego wina zaproponowanego przez Piotra. Zjadłam łososia i każde ziarenko soczewicy, a mój mąż oznajmił, że właśnie zjadł najlepszy stek w Warszawie. Nie zmieściliśmy już deseru, ale kolejnym razem skusimy się na tartę z owocami.

Polecam Esencję wszystkim wielbicielom dobrej kuchni w niezobowiązującej oprawie. Można wpaść na śniadanie, lunch lub kolację. Jest smacznie, jest miło, jest esencjonalnie…

fot. DeliEs

FacebookTwitterPinteresttumblr

Out and about in Warsaw town

This morning I decided I’d stayed at home long enough (bad cough…) and it was time to get out and see the world. 

First, I went to Koszykowa Street, which has slowly but surely turned into one of Warsaw’s fashion districts. I scanned windows of the trendy boutiques and checked out the collection at Orska (there is always something new, even though you looked just a few days ago). I now own bracelet number 15.9 from the new Machiny collection. Thank you Ania, you made my day! I’m pretty sure, I’ll soon get addicted to this piece, just like I did to the other one I have – a pendant from Vintage collection.

Lot no. 15.9, out of 20.9 made

Having accessorized myself, I went round to say hi at the new Red Onion store at Fabryka Czekolady, which is now officially open for business. It is still being filled up with goods and the cafe is yet to be open, but it already looks good and the owners promise it will go in full swing in the next week or so. I always find stuff at Red Onion quite alluring, so I couldn’t resist and bought a little piece for the bathroom.

Red Onion cafe will soon become a popular hangout for urban people

My first purchase at the new Red Onion store

Just so you know, there is a special treat for Twój Styl readers this month – 10% off on all online and in-store merchandise. Don’t miss out! Offer ends on October 15th.

Just quote ‘Twój Styl’ to redeem your 10% discount @ Red Onion

On the way home we stopped at M&S to stock up on essentials. Wish their offer included fresh food and lunch deals (so popular in the UK), but even without it, it is still our number one in terms of supermarket quality food.

Plans for the evening? British X Factor, followed by The Jonathan Ross Show, my favorite entertainment programs.

FacebookTwitterPinteresttumblr