Kobieta Roku Glamour bardzo glamour

Tegoroczna Kobieta Roku Glamour była bardzo glamour. Wydarzenie odbyło się na Zamku Ujazdowskim, przyjęcie w Qchni Artystycznej – było elegancko i modnie. Glamour był w powietrzu. W przenośni i dosłownie, bo w powietrzu wisiały sukienki autorstwa Anny Tyślerowicz, inspirowane The Dress Lamp Tree by Tim Walker. Piękne. Właśnie rozmawiam ze scenografką, by wypożyczyć taką sukienkę na … (o tym w stosownym czasie:)

The Glamour Lamp Tree by Anna Tyślerowicz

The Dress Lamp Tree by Tim Walker, via Michael Hoppen Contemporary

Część oficjalna – krótko, szybko i na temat. Za to piątka z plusem dla organizatorów. Naczelna Glamour Ania Jurgaś wyglądała zjawiskowo w sukience Dawida Wolińskiego, a prowadzący wieczór Marcin Prokop zadawał szyku w czarnym smokingu. Goście błyszczeli – mnie ujęły swoim wyglądem Bogna Sworowska i Katarzyna Niezgoda. Polecam przegląd stylizacji na blogu Doroty Wróblewskiej.

Program artystyczny zapewnili uczestnicy programu X Factor. Byli świetni i na żywo wypadli jeszcze lepiej, niż na antenie. Michał Szpak wywołał gorący aplauz, zaś piski na widok Gienka Loski przypominały te z koncertów The Beatles!

Michał Szpak w wersji glamour blue

Kobietą Roku Glamour została Doda, która z wrodzonym sobie wdziękiem skorzystała z pomocy menedżera wspinając się po schodach i, poprawiwszy skórzaną sukienkę w okolicach biustu, powiedziała “Dżizas, tak się ubrałam, że teraz nie mogę o własnych siłach wejść na scenę”. Doda jest zawsze sobą, a do tego jest teraz glamour. Nagroda w pełni zasłużona.

Finał wręczenia nagród Kobieta Roku Glamour

FacebookTwitterPinteresttumblr

This year Spring comes to the City with a bang!

Few weeks after the show, we’re thrilled with the coverage on De La Garza’s first fashion show.

TVN Dzień Dobry and Co za Tydzień picked up the story, as well as TVP2 Pytanie na śniadanie and Polsat Się Kręci. Oh, and we have two nice videos from Tuba TV, including a teaser and show coverage in Zip.

The show got positive reviews from the columnists of Twój Styl, Gala, Show, Angora and Fashionnow.pl, to name a few.

Twój Styl, May 2011

  Gala no. 17/2011

 Angora no. 17/2011

PS. More press coverage on Rodrigo to follow, so look out for the summer issues!

FacebookTwitterPinteresttumblr

Bazgroszytowy warsztat na podłodze

Czasami trzeba zejść do poziomu podłogi, żeby utożsamić się z tym, co interesuje dzieci. Zwłaszcza, jeśli jednym z uczestników warsztatu jest roczny maluch.

 Michał, Jasiek, Ania i Zuza

W ramach naszych Bazgroszytowych działań planujemy kolejny projekt. Też będzie można bazgrać, ale trochę inaczej. O tym już wkrótce.

Uchylamy rąbka tajemnicy…

Brainstorming na podłodze był całkiem udany. Musieliśmy tylko uważać, żeby Jasiek nie wczytywał się za bardzo w notatki:)

 Jasiek studiuje notatki ze spotkania

Poza tym sprawiał wrażenie, że jest bardzo ważnym uczestnikiem warsztatu. Choć oczywiście były momenty, kiedy demonstrował swoje znudzenie…

 To zdjęcie chyba nie wymaga komentarza…?

No cóż, liczymy, że z wiekiem złapie kurs na Bazgroszyt i nie będzie już opuszczał pokoju w tak demostracyjny sposób;)

FacebookTwitterPinteresttumblr

Zień o 180 stopni

Właśnie wróciłam z pokazu Zienia w Soho Factory. Im dłużej śledzę karierę Maćka, tym bardziej rozumiem jego sukces rynkowy. Konsekwencji można mu pozazdrościć.

Kolekcja pod prowokującym tytułem ‘180 stopni’ zaskoczyła przede wszystkim oprawą. Pomysł, by zaprosić Sorry Boys na koncert ‘live’ – brawa! Zresztą rozległy się – gromkie – po zakończeniu występu zespołu. Boys nie mają być za co “sorry”, wręcz przeciwnie, tym bardziej, że hipnotyzujący wokal należy do kobiety – Izy Komoszyńskiej.

Finał pokazu i koncertu Sorry Boys

Podobały mi się rockowe stylizacje – wprowadzały lekki niepokój do kolekcji pełnej zwiewnych i kobiecych sukienek. To inny Zień – z pazurem i w spodniach.

Czarna strona Zienia

Na pokaz przybyła cała Warszawa. Rubryki towarzyskie będą pękać w szwach. Dobranoc!

Z Joanną Lorynowicz (Twój Styl). fot. Maciej Goliszewski/EPOKA

PS. Joasia – dziękuję:)
FacebookTwitterPinteresttumblr

Łódź Fashion Week – myśli uczesane

W Łodzi byłam po raz drugi, a pierwszy raz na Fashion Week. Porównanie mam tylko z London Fashion Week, więc za bardzo nie wiedziałam, czego się spodziewać. Zobaczyłam wydarzenie, za które trzymam kciuki i pokazy, które kciuki wykręcały w dół. Zwłaszcza w sobotę. Nie wiem, skąd się wzięła moda na psychodeliczną muzykę, od której bolą uszy i zęby? Jedyne uzasadnienie miała ona na – z lekka satanistycznym – pokazie Maldoror w ramach Off-Out Of Schedule.

 Przed wejściem na pokazy Off-Out of Schedule

Na innych była tylko puszeniem się, choć w zasadzie nie wiem, po co. Po jednym z sobotnich pokazów rozbolała mnie głowa. Ból osłodziła mi swoim pokazem Agnieszka Maciejak.

W niedzielę było znacznie lepiej. Konkurs na najlepszy fashion show wygrał jednogłośnie Zuo Corp. Nie wiem, czy oficjalnie, ale internetowe recenzje były zgodne w tej kwestii. Duet projektantów pokazał po pierwsze ciekawą kolekcję (super konstrukcje! chciałabym mieć płaszcz z tej kolekcji z bardzo oryginalnymi rękawami), a po drugie (w ramach deseru) zafundował wszystkim występ orkiestry Poczty Polskiej z solistką machającą flagą. Brawa za dystans!

 Finał pokazu Zuo Corp.

Żałuję, że nie zobaczyłam pokazu Bohoboco – zebrał świetne rezencje. Jestem dumną posiadaczką sukienki Bohoboco i trzymam kciuki za Michała i Kamila.

Poza tym … ujął mnie promocyjny upominek od Filcowni – różowy słonik na szczęście:) Zakochałam się w fartuszkach Cookie i zamierzam sobie kupić jeden z nich (jestem rozdarta między modelem Melania a Lola;). Polecam też kolekcję specjalnie zaprojektowaną dla Horn&More.

Różowy słonik na szczęście – zawieszka do torebki od Filcowni

Seksowne fartuszki Cookie

Rozmawiałam z ludźmi z branży. Wszyscy trzymają kciuki i liczą na to, że Łódź Fashion Week się umocni i za kilka sezonów stanie się miejscem, w którym warto będzie pokazywać kolekcje na nadchodzący sezon.

FacebookTwitterPinteresttumblr